Trading vs. emocje? Co je powoduje, jak z nimi sobie radzić?
Poniższa grafika prezentuje podział czynników wywołujących emocje podczas tradingu takie jak strach, chciwość, nadzieja. Wszystkie bardzo destrukcyjne odczucia, które prowadzą do destruktywnych działań. Moim zdaniem, zdecydowana większość dewastujących nasze poczucie wartości jako tradera emocji, bierze się z niedociągnięć w kwestiach technicznych, a nie jak uważa większość z naszych wewnętrznych słabości. W tym wpisie skupimy się jednak na tych aspektach, które są związane tylko z naszą psychiką. Technikalia są omawiane szeroko, natomiast umiejętne radzenie sobie z samym sobą jest już mniej jasne.

Rysunek 1. Jakie czynniki powodują emocje? Często uważa się, że problem stanowi słaba psychika, jednak w przeważającej części za negatywne emocje odpowiadają zwykły brak wiedzy czy strategii!
To zdumiewające jakich szukamy wymówek dla własnych błędów i jak leniwi często jesteśmy jeżeli chodzi o ich poprawę. Łatwiej coś uzasadnić stwierdzeniem „taki już jestem” niż wziąć się za poprawę swojego trading planu (lub w ogóle jego określenie!).
Bezstresowe wychowanie a trading
Niestety to jest domena naszych czasów. „Bezstresowe wychowanie” prowadzi do tego, że pokolenie osób, które w takim środowisku dorastają, nie podejmują wysiłku, by stać się lepszymi. Wolą zdobywać kolejne papierki i tytuły zaczynające się na „dys”. Dysleksja, dyskalkulia, dysgrafia, dys-… i tak w nieskończoność. Nie umiesz pływać? Spokojnie jesteś „dyspływakiem”… Kiedyś ktoś by Ci powiedział: „jak nie umiesz pływać to pójdź na basen i się naucz”, ale niestety nie teraz.
Oczywiście obraz jest przejaskrawiony, ale celowo. Zauważ, że prosto jest zwalić swoje niepowodzenia na rzeczy wewnętrzne – „taki już jestem”. Nikt z Tobą nie może wtedy dyskutować, masz wymówkę. Nawet jak „starasz” się, coś z tym zrobić, to na chęciach zwykle zostajesz…
Co innego, gdy podejmuje się rękawicę rzuconą przez rynek. Warto patrzeć na niego jak na nauczyciela, bardzo wymagającego. Podczas handlu piętnowane są Twoje wszystkie słabe punkty, zarówno techniczne jak i psychologiczne. Wystarczy się wsłuchać w to co mówi nam rynek po przez podejmowane nasze akcje, a szybko znajdziesz drogę do poprawy swoje tradingu. Gdy otworzysz oczy i zaakceptujesz fakt, że np. niepewność przed otwarciem pozycji bierze się z braku zdefiniowanego momentu wejścia, to masz od razu odpowiedź co należy zrobić.
Pozbądź się przeceniania psychiki! Jednocześnie bój się zlekceważyć jej wagę!
Nie wszystko jednak da się tak rozwiązać. Są problemy naprawdę związane tylko z psychiką.
Wyobraź sobie sytuację, w której przez całe swoje dotychczasowe życie bliska Ci osoba podważa Twoją osobistą wartość. Jeżeli często słyszysz:
- „Zostaw to, zajmij się czymś pożytecznym, to i tak nie wyjdzie” – nie musi dotyczyć się tradingu :)
- „Znowu dałeś ciała, ileż można!”
- „To za dużo dla Ciebie, nie dasz rady”
To nic dziwnego, że później gdy podejmujesz wyzwanie przegrywasz w przedbiegach. Pierwsza przeszkoda powoduje, że na myśl przychodzą te słowa, i rezygnujesz. Poddajesz się TYLKO dlatego, że ktoś wmówił Ci, że nie dasz rady (a dokładnie rzecz ujmując, dałeś sobie wmówić). To jest problem natury wewnętrznej.
Możesz mieć strategię, możesz ją egzekwować w 100% poprawnie, jednak w przypadku drobnego niepowodzenia się poddasz. Co gorsza, będziesz sabotował swoje wyniki, tylko dlatego, aby sprostać OCZEKIWANIU jakie masz wyrobie w głowie.
Ludzki mózg nie lubi dysonansu między tym co ma wpojone, a tym co się dzieje. Dla przykładu: jeżeli masz wpojone, że wszyscy bogaci ludzie musieli nakraść (co jest dość częstym przekonaniem w Polsce), to gdy tylko zdarzy Ci się większy zysk, podświadomie będziesz chciał go oddać. Tylko dlatego, że jest to niezgodne z Twoim systemem wartości. To również jest problem wewnętrzny.
Innym problemem wynikającym z psychiki jest lenistwo. To może być bardzo głęboko zakorzeniony nawyk. Przez lata funkcjonowałeś w taki, a nie inny sposób. Udawało Ci się prześlizgnąć w życiu przez szkołę, potem w pracy. Jednak w tradingu tak nie ma. Tutaj nie ma prześlizgiwania się, nie ma szczęścia. W kontekście tego ostatniego przypominają mi się słowa Thomasa Jeffersona:
„Ogromnie wierzę w szczęście w życiu. I odkryłem, że im ciężej pracuję tym więcej mam tego szczęścia!”
Na rynku dokładnie tak to działa. Im więcej pracujesz na strategią, analizą, rozwojem siebie tym lepszych decyzji podejmujesz i „dziwnym trafem”, jesteś na rynku dokładnie wtedy, kiedy być powinieneś.
5 cech skutecznego tradera
Moim zdaniem skuteczni, efektywni i odnoszący sukcesy traderzy posiadają pięć cech:
- Wytrwałość
- Cierpliwość
- Konsekwencja
- Opanowanie
- Pracowitość
Tylko posiadając wytrwałość przebrniesz przez pierwsze trudy i podołasz dalszym wyzwaniom. Będąc cierpliwym i konsekwentnym wykonujesz założoną strategię i dzięki temu utrzymujesz przewagę. Opanowanie pozwala na chłodne spojrzenie na bieżącą sytuację bez ulegania chwilowym zachciankom. O pracowitości już powiedziałem.
Być może nie masz teraz wszystkich tych cech. Zdarza Ci się na przykład popadać w euforię po dobrych transakcjach, przez co kolejne są mniej przemyślane. Lub w drugą stronę – po stratach popadasz we frustrację lub zniechęcenie. Zdarza Ci się nie trzymać planu, popełniać głupie błędy, nie być skupionym. Nie martw się, wszyscy ludzie, których znam mają z czymś problem. Ważne, by sobie z tym radzić i się rozwijać.
Jakie narzędzia posiadamy, by poprawiać siebie? Jak ograniczyć wpływ emocji w tradingu?
Trzy narzędzia masz do dyspozycji, by rozwijać siebie i niwelować problemy związane z ograniczeniami umysłu jakie nałożyłeś na siebie. Tak – ty nałożyłeś, ponieważ nikt nie ma możliwości namieszać Ci w głowie, dopóki Ty mu na to nie pozwolisz. To kluczowe, abyś zaakceptował ten fakt. Tylko Ty nadajesz rzeczom znaczenie. Gdy ignorujesz czyjeś słowa, to nie mają one żadnego wpływu na Twoje życie.
Dlatego strzeż się przypadkowych osób. Ty decyduj, kto ma wpływ na Twój system wartości. Słowo, to potężne narzędzie, które niestety niezwykle często jest źle używane.
Gdy zaakceptujesz fakt, że tylko Ty spośród wszystkich ludzi na świecie masz zdolność do kreowania, wyuczania, manipulowania Twojego umysłu, stanie się oczywiste, że masz zdolność do zmiany aktualnych swoich przekonań i nawyków. MUSISZ uwierzyć, że możesz to zrobić, ponieważ wiara poprzedza wielkie dokonania.
Medytacja
Gdy jesteś osobą wierzącą, możesz utożsamić medytację z modlitwą. Jednak w rzeczywistości medytacja to skupianie się na sobie, a nie na Bogu czy innej sile wyższej. Medytacja oczyszcza umysł i relaksuje ciało. Jej głównym zadaniem jest uporządkowanie myśli porozrzucanych po całym mózgu, a wydaje się, że jedynym sposobem jest pozwolenie na to, aby biegały one swobodnie.
Istnieje wiele metod medytacji, w zależności od propagatora jest bardziej lub mniej związaną z religią formą zagłębiania się we własny umysł. Niektórzy twierdzą, że podczas medytacji łączy się także z tzw. superumysłem, dzięki czemu uzyskuje się dostęp do nieograniczonych możliwości.
Ogromny wpływ na moje postrzeganie umysłu i możliwości ludzkich, poza nauką moich rodziców, a także Jezusa, jednego z największych nauczycieli wszechczasów, mieli Napoleon Hill, Brian Tracy, Joseph Murphy czy Jose Silva. Aktualnie warto słuchać Brendona Burcharda , który w prosty sposób przedstawia rozwiązania częstych, codziennych problemów.
Dwie metody medytacji na uspokojenie emocji
Możesz wykorzystać od razu dwie metody, które gdy czujesz się emocjonalnie pobudzony, pozwolą Ci na szybki powrót do równowagi. Pierwsza związana jest z powtarzaniem jednego słowa w formie mantry. Druga z napinaniem mięśni ciała w określony sposób i skupiania się tylko na nich.
Żeby nie rozwlekać artykułu na kilometry, proponuję zapoznać się z nagraniem (darmowym) warsztatów „Okiełznaj emocje„. Setkom ludzi, którzy byli na spotkaniu się przydał, obejrzyj i Ty, aby dowiedzieć się szczegółów odnośnie form medytacji, afirmacji i wizualizacji (o czym za chwilę).
Afirmacja
Już pisałem o tym, jaką wagę ma słowo. Zwykle słuchamy innych o sobie i mówimy do innych na swój lub ich temat. Afirmacja jest mówieniem do siebie na swój temat. Niezwykłą prawdą jest fakt, że przyciągamy rzeczy, o których w większości czasu myślimy, i którym nadajemy emocjonalną wagę.
Na prostym przykładzie mogę zilustrować to sytuacją, w której otaczasz się ludźmi godnymi zaufania, ponieważ sam stosujesz tę zasadę i wierzysz, że inne osoby też tak robią. Wiadomym jest, że nie wszyscy ludzie na świecie są godni zaufania, wręcz przeciwnie. Jednak jakimś cudem w Twoim otoczeniu znajdują się sami właśnie dobrzy ludzie.
Dlaczego tak się dzieje? Schemat jest dość prosty.
Wyznając takie wartości i wierząc, że ludzie tacy są zwracasz uwagę i przywiązujesz wagę do osób, które spełniają te kryteria. Gdy napotykasz na swojej drodze osobę,której nie ufasz, po prostu ją ignorujesz, nie wpuszczasz do swojego życia. Tym samym ograniczasz wpływ tej jednostki na Ciebie i podtrzymujesz swoją wizję świata. Nawet jeżeli zdarzy się sytuacja, że ktoś Cię zawiedzie, to jesteś w stanie to wybaczyć i zapomnieć, ponieważ jest to wyjątek, a nie reguła. Grono osób, które spełniają kryteria jakimi się kierujesz, napędza Cię w myśleniu, że cały świat jest taki, jaki uważasz, że jest. Krótko mówiąc: jesteś otwarty na jednostki spełniające Twoje wymagania, a zamknięty na innych.
Odwróćmy tę sytuację. Gdy jesteś osobą, która wierzy, że ludzie kradną, oszukują i nikomu nie wolno wierzyć. To każdego od razu skazujesz na los przegranego w tym aspekcie, ponieważ KAŻDY popełnia błędy. Ty jesteś wyczulony na ich punkcie, zatem od razu każdego punktujesz, gdy tylko nadarzy się okazja. To utwierdza Cię w Twoim przekonaniu, że wszyscy oszukują i błędne koło kręci się dalej.
Krótko mówiąc: widzisz świat nie takim jaki jest, ale takim jaki chcesz, aby był. Ale jednocześnie ten świat taki się właśnie dla Ciebie staje!
Zatem powinieneś myśleć pozytywnie i konstruktywnie o otaczającym Cię świecie i o sobie samym, ponieważ wtedy żyjesz w środowisku pobudzającym do działania. Tylko w świecie z perspektywami możesz coś osiągnąć. Staraj się kreować zatem tak rzeczywistość, by była ona dobrym środowiskiem do rozwoju Ciebie i osób Ci bliskich.
W afirmacji chodzi o to, by zmieniać myślenie o sobie samym. Gdy podświadomie sądzisz, że jesteś bezwartościowy, to nawet gdy robisz rzeczy godne uwagi, ostatnie je zepsujesz, by zaspokoić potrzebę swojego umysłu do trzymania równowagi między jego przekonaniami, a Twoimi czynami.
Rozwój emocjonalny, umysłowy oraz rzeczywisty (fizyczny) powinien iść w parze. Musisz pracować nad każdym swoim uszczerbkiem. Dobra afirmacja jest:
- skierowana do siebie, w pierwszej osobie liczby pojedynczej,
np. Ja, Marcin: jestem, robię, osiągam, zasługuję, itd. - jest skonstruowana w sposób pozytywny,
np. Ja, Marcin jestem systematycznie osiągającym sukcesy traderem - dobrze, aby uzasadniała afirmowany stan rzeczy,
np. Ja, Marcin jestem systematycznie osiągającym sukcesy traderem, ponieważ obiektywnie identyfikuje swoją przewagę rynkową.
Pełna afirmacja odnosząca się do tradingu, która jest stworzona na bazie książki „W transie inwestowania” Marka Douglasa, jest podana i omówiona dokładnie w trakcie podanych wyżej warsztatów – Okiełznaj emocje. Podczas webinara mówię również o tym, jak ważne jest regularne pisanie afirmacji, pomimo, że początkowo ona nic (tak się zdaje) nie robi…
Wizualizacja
Udowodniono, że podczas wizualizacji stosowanej przez sportowców do ćwiczenia w umyśle konkretnej czynności, ich mięśnie są pobudzane w taki sam sposób do działania jak podczas normalnego ich wykonywania. To pokazuje, jak potężną władzę ma umysł nad naszym ciałem. Leżąc w łóżku wizualizując dowolną czynność nasze ciało reaguje tak, jakbyśmy ją wykonywali. To niezwykłe! Koniecznie to wykorzystuj!
W tradingu oczywiście nie mamy wpływu na to co robi rynek. Chodzi o to, aby wizualizować sobie jak REAGUJEMY w konkretnych sytuacjach rynkowych. Oczami wyobraźni widzieć jak kształtują się notowania i jak powstaje sygnał do otwarcia pozycji. Co wtedy robimy, jak się zachowujemy. Co robimy dalej, jak prowadzimy pozycję w naszym idealnym schemacie.
To pozwala na przyspieszenie wpojenia POPRAWNYCH nawyków, które są kluczowe zwłaszcza w daytradingu, gdzie podejmujemy szybkie decyzje. Często wykorzystywana jest intuicja, która jeszcze przyspiesza proces decyzyjny, jednak co ważne – musi być dobrze kierowany jej rozwój, aby nam pomagała, a nie przeszkadzała.
Jak wykorzystać wizualizację i medytację do wypracowania dobrych nawyków?
Dla najlepszego efektu wizualizacji dobrze jest połączyć ją z medytacją i afirmacją de facto również. Afirmując się w odpowiednim kierunku, powinniśmy wizualizować sobie czynności, które są wykonywane zgodnie z afirmacją. Jednocześnie, dobrze wprowadzić się w stan wyciszenia za pomocą medytacji, by dopiero wtedy rozpocząć wizualizację.
Praca nad samym sobą to niezwykła przygoda. Celowo używam tego słowa, ponieważ jest to wyprawa w głębię samego siebie, która wymaga odwagi. Zmierzysz się bowiem ze swoimi słabościami, czymś co najchętniej schowałbyś pod dywan i zapomniał. Jednak nie bez powodu twórcy filmów czy autorzy książek przedstawiają swoich bohaterów, którzy dopiero po zmierzeniu się z własną największą słabością potrafią dokonać rzeczy, których od nich oczekiwano.
Rynek pokazuje Ci co musisz poprawić, nie zwlekaj, ponieważ on nie odpuści. Prędzej Ty zrezygnujesz, niż zaczniesz zarabiać nie rozwiązując swojego problemu.
Życzę powodzenia!
Marcin Tuszkiewicz
Komentarze 0