Wpływ wartości skrajnych na wynik z strategii „kup i trzymaj”
Bardzo często analizując stopę zwrotu z portfela inwestor porównuje ją z najprostszą strategią – „kup i trzymaj”. Jakie jest jego zdziwienie kiedy się okazuje, że jego dogłębne analizy i idące za nimi przetasowania portfela można było pominąć na rzecz prostego kupienia waloru, przetrzymania przez pewien okres czasu i sprzedania na końcu.
Oczywiście czasem inwestor jest z siebie zadowolony gdyż osiągną dużo wyższą stopę zwrotu niż jego benchmark w postaci „kup i trzymaj”. Jednak jaki to sukces wygrać ze strategią, którą może zastosować każdy bez żadnej specjalistycznej wiedzy. Z drugiej strony ciężko porównywać swoją, ciężko opracowaną strategię inwestycyjną z inną naszą równie skomplikowaną zwłaszcza jeśli takiej nie mamy.
Ciekawym sposobem na postawienie sobie poprzeczki troszkę wyżej jest usprawnienie strategii „kup i trzymaj”. W jaki sposób? Otóż załóżmy na chwilę, że giełda jest dla nas łaskawą partnerką i uznajemy, że nie ma 10 najgorszych w danym okresie sesji. Kupujemy na początku trzymamy do końca, ale w 10 najgorszych dniach przyjmujemy zerową stopę zwrotu. Pytanie co otrzymamy? Otóż dość ciekawą sprawę. zaprezentowaną na poniższym wykresie.
Na osi Y jest wartość inwestycji w wysokości 100 zł w indeks WIG20 w dniu pierwszego historycznego notowania indeksu. 4 krzywe przedstawiają wartość tych inwestycji w różnych modyfikacjach strategii „kup i trzymaj”. Najciekawszy wniosek płynie z koloru zielonego. Eliminacja 10 najgorszych historycznie sesji podnosi całkowitą stopę zwrotu ponad 4-krotnie.
Oczywiście przyjmujemy tu dość abstrakcyjne założenie, że jesteśmy w stanie przewidzieć te 10 tragicznych w skutkach sesji. Ale to w żadnym wypadku nie jest strategia inwestycyjna, to raczej prosty sposób na wyznaczenie alternatywnej, dość dynamicznej formy benchmarku dla swojej strategii, której zaletami są korelacja z rynkiem, wynik dużo od rynku lepszy, a wadą jest to, że nie ma możliwość jej zastosowania w praktyce (tak jak np strategii kup i trzymaj).
Co ciekawe jeśli wyeliminować z szeregu stóp zwrotu 10 najlepszych i najgorszych dni sesyjnych pod względem stopy zwrotu to otrzymalibyśmy wynik lepszy od rynku o 28 pkt %.
Oznacza to, że średnio rzecz biorąc wartość bezwzględna stopy zwrotu z każdej odrzuconej sesji wśród dni najgorszych była większa od analogicznej wartości dla dni najlepszych. Potwierdza to twierdzenie o niewystępowaniu rozkładu normalnego w analizie szeregów stóp zwrotu. Lepiej do danych empirycznych wpasowują się szeregi leptokurtyczne z ujemnym współczynnikiem skośności (grubszy lewy ogon rozkładu prawdopodobieństwa). Stąd już krok do teorii chaosu.
Więcej na temat analizy finansowej spółek giełdowych dowiesz się dzięki naszej dedykowanej aplikacji squaber.com oraz podczas jednego z organizowanych przez nas darmowych szkoleń online. Zapisy pod tym linkiem.
Komentarze 0